PRZEGLĄD KONIŃSKI
Planowany wybuch w ZE PAK
Elektrownia straciła komin
W sobotę z podmiejskiego krajobrazu zniknął jeden z kominów elektrowni „Konin". W powietrze wysadziła go specjalna grupa naukowców. To pierwszy etap przygotowania nowej, proekologicznej inwestycji. Przypomnijmy, że w 2012 roku w miejscu wyburzonych kominów stanie kocioł na biomasę.
„Elektrownia" Konin ma od soboty o jeden komin mniej. Jeszcze w tym roku wyburzony zostanie kolejny wraz z kotłownią. - To po prostu jeden z etapów przygotowań do inwestycji proekologicznej - komentuje Maciej Łęczycki, rzecznik prasowy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. - Ma ona na celu dostosowanie się ZE PAK do zapisów pakietu klimatycznego dotyczącego elektroenergetyki. Inwestycja polegać będzie na wybudowaniu kotła dedykowanego na spalanie biomasy, a więc przystosowanego do produkcji tzw. zielonej energii. Przedsięwzięcie jest właśnie w fazie projektowania i wyboru generalnego wykonawcy. Planowany czas zakończenia całej inwestycji to pierwsza połowa 2012 roku.
Dodajmy, że wyburzeniem komina zajmowała się specjalna grupa naukowców. Dzięki odpowiednio założonym ładunkom wybuchowym konstrukcja po prostu zawaliła się. Taką technikę rozbiórki kotła wybrano oczywiście ze względów ekonomicznych. To zdecydowanie tańsza metoda od rozbierania komina cegła po cegle